Sytuacja wyjściowa
GMK Instalacje ma za sobą 30 lat na rynku i pozycję zbudowaną na poleceniach — telefon dzwoni, zanim ktokolwiek otworzy przeglądarkę. Problem zaczynał się dopiero w internecie: firma miała mnóstwo materiałów z realizacji i wiedzę, której nie da się podrobić, ale nie miała sposobu, żeby to pokazać komuś, kto akurat szuka klimatyzacji w Sokółce albo pieca pelletowego w Białymstoku. Bez strony dopasowanej do konkretnych usług i miejscowości te zapytania trafiały do konkurencji, która akurat miała stronę pod danym hasłem — nie do firmy z większym doświadczeniem.
Co zrobiliśmy
Zbudowaliśmy stronę złożoną z ponad 100 podstron — każda usługa (pompy ciepła, kotły gazowe i pelletowe, klimatyzacja, rekuperacja, instalacje sanitarne i gazowe) skrzyżowana z każdym miastem, w którym firma faktycznie działa. Dzięki temu każde zapytanie ma swoją precyzyjną odpowiedź zamiast jednej ogólnej strony „o nas”.
Stronę oparliśmy na Astro. W drugim ćwierćwieczu tego wieku samo pozycjonowanie w Google to za mało — coraz więcej osób pyta o wykonawcę wprost asystenta AI, a te systemy najlepiej radzą sobie z prostym, czystym kodem strony, bez zbędnych warstw pośrednich. Astro daje właśnie taki, szybki i czytelny dla maszyn HTML, więc firma jest widoczna zarówno w wyszukiwarce, jak i w odpowiedziach generowanych przez AI.
Bezpieczeństwo potraktowaliśmy jako fundament, nie dodatek: strona działa pod ochroną Cloudflare — z filtrami antyspamowymi, ochroną przed atakami DDoS i automatycznym blokowaniem ruchu botów.
Decyzje
- Architektura usługa × miasto zamiast jednej strony ofertowej — każde wyszukiwane hasło trafia na dedykowaną, konkretną odpowiedź.
- Astro zamiast cięższych frameworków — czytelny kod, szybkie ładowanie, lepsza widoczność zarówno dla wyszukiwarek, jak i dla silników AI.
- Design wypracowany wspólnie z klientem na bazie jego własnych referencji, nie z gotowego szablonu — firma z 30-letnią renomą miała jasne zdanie, jak chce wyglądać.
- Cloudflare jako warstwa bezpieczeństwa od pierwszego dnia, a nie reakcja na pierwszy atak.
Efekt
Strona zostaje pod naszą stałą opieką. Gdy klient chce coś zmienić, wysyła maila — poprawka trafia na stronę w ciągu kilku godzin, bez papierologii, umów aneksowych i cykli zaliczkowych. Dla firmy, która przez 30 lat budowała renomę telefonem i poleceniem, a nie działem marketingu, to jedyny model opieki, który ma sens.




